.
 
IndeksCalendarEventsFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pola Treningowe

Go down 
AutorWiadomość
Admin

avatar

Liczba postów : 212
Płeć : Female

PisanieTemat: Pola Treningowe   Nie Sty 06, 2019 11:01 pm

Kilka kilometrów od ShiriGakure znajdują się ogrodzone wysokim płotem tereny wykorzystywane do treningów Shinobi. Średnica tych pól graniczy z około 10 kilometrami i znajdziemy tutaj lasy, rzeki, skały itp. Wszystko wręcz do nauki w każdych warunkach w których Shinobi musi przetrwać. Znajdują się tutaj również manekiny jak i tarcze do shurikenów i rzutek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://narutostorm.forumpolish.com
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 16

PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   Yesterday at 7:55 pm



Drużyna: Yanever - Eizo - Yonoowari

Na środku pola oczekiwał wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna o ciemno-rudych włosach. Okryty jest on długim, czarnym i lekko znoszonym płaszczem, zaś z boku głowy przewieszoną ma czarną opaskę wioski Shiri. Ręce założone na siebie i spuszczony wzrok z zamkniętymi powiekami symbolizują oczekiwanie na coś, bądź kogoś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eizo
Genin
Genin
avatar

Liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   Today at 12:21 am

Opuszczając ShiriGakure chłopak skierował swe kroki w wyznaczone przez Unkokage miejsce. W głowie miał nadal jego słowa, które rozbrzmiewały mu się dudniącym echem. Zaczął myśleć o najbliższej przyszłości i o tym co będzie dalej musiał ze sobą zrobić. Nie może przecież wiecznie siedzieć w wiosce i tracić czas na zabawę w ninja. On miał przecież cel! Ale aby go osiągnąć musiał stać się silniejszy, co zaraz przypomniało mu dlaczego zmierza w tym a nie innym kierunku. Przeklął pod nosem i westchnąwszy zaczął gwizdać prostą melodię, aby umilić sobie drogę.
Myślał o swojej przyszłej drużynie, układając sobie w głowie różne warianty. Z jednych się śmiał, inne zaś napawały go niepokojem a jeszcze inne obrzydzeniem. Otrząsnął się z tych ponurych myśli najszybciej jak mógł i skupił się na tym kto będzie im przewodniczył. Staruszek w końcu nie zdradził żadnych szczegółów, tylko wysłał go tutaj aby sam przekonał się o wszystkim na własnej skórze. Z jednej strony fajnie, acz z drugiej niepotrzebne tworzenie aury tajemniczości. Kolejny raz dzisiejszego dnia szarowłosy westchnął, a wtedy jego oczom ukazał się ogrodzony wysokim, prostym płotem dość pokaźny w swej wielkości teren. To musiało być to miejsce, w które młody gennin został wysłany. Uśmiech - mimo że niewidoczny przez maskę- wpełzł na twarz chłopaka, kiedy przyspieszył kroku chcąc czym prędzej dotrzeć na miejsce.
Kiedy podszedł do bramy ta otwarła się a wtedy Eizo przekroczył jej próg, jego oczom ukazało się proste acz dobrze wyposażone pole treningowe dla shinobi. Jednak nie to przykuło jego uwagę. Po środku pola stał wysoki facet o włosach nietypowego koloru. Było dobrze zbudowany a na sobie miał lekko znoszony płaszcz. Postawa którą przybrał wskazywała na to że czeka na kogoś. Eizo na pierwszy rzut oka wywnioskował że to człowiek, którego szuka. Stał tam w bez ruchu, jednak emanował doświadczeniem, spokojem i jakby lekkim zażenowaniem, jednak tego gennin nie był pewien. Ruszył w jego kierunku ale wzrokiem omiótł raz jeszcze plac treningowy. Podszedł nawet na chwilę do manekina, który już swoje przeszedł i niby oglądając go nałożył nań pieczęć Fuin, tak na wszelki wypadek tak aby jego sensei tego nie zauważył. Zrobił to, gdyż podejrzewał iż jego nowy przełożony będzie chciał wiedzieć co on potrafi, także dobrze było mieć w razie czego jakiegoś asa w rękawie, prawda? Może było to lekko naciągane i może nawet porypane ze strony szarowłosego, ale cóż...
-Nazywam się Eizo Uzumaki. Wychodzi na to że do ciebie przysyła mnie staruszek Unkokage. Miło mi poznać!-rzekł kiedy już znalazł się na tyle blisko aby swobodnie porozmawiać ze swoim nowym mistrzem. "Akademio! Wypierdalaj!"-Wspomniał w głowie z uśmiechem czasy męczarni w akademii. Może i było czasami nudno, ale był ubaw! To samo nastawienie towarzyszyło chłopakowi dnia dzisiejszego kiedy to miał poznać swoj squad!


Ostatnio zmieniony przez Eizo dnia Pon Sty 21, 2019 10:49 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yonoowari
Genin
Genin
avatar

Liczba postów : 4
Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   Today at 12:30 am

Był spóźniony, wiedział o tym. Zawsze będzie na wszystko, bo lubi odwlekać to, co nieuniknione, tak jakby miało to w czymkolwiek pomóc. Czytał dla zabicia czasu tę samą książkę już dziesiąty raz, znał większość na pamięć, co nie zmieniało faktu, że pomagało mu nie rozmyślać. Zeskoczył z gałęzi, w sumie daleko nie był od miejsca spotkania, trzy minuty pieszo. Czuł lekkie poddenerwowanie? Nic w tym dziwnego, unikał kontaktu międzyludzkiego. Znów będzie odludkiem? Jak będzie wyglądał ten nadzorujący Jounin? Chyba UnkoKage wiedział co robi, w końcu poznał go osobiście. Zacisnął zęby na wardze, czas wziąć dupę w troki jak to mówią i ruszyć. Ukrywał emocje jak zawsze, nie można okazać słabości, bo każdy wtedy to wykorzysta. Odetchnął głęboko, po czym ruszył przez drzewa na pole Treningowe. Trzy-osobowa drużyna czyż nie? Minął wysokie ogrodzenie i już z oddali dostrzegł dwie postacie. Zatem nie spóźnił się wystarczająco, zabawne ale zirytowało go tak delikatnie, wiecie taka mała szpilka na jego dumie. Skoro są na polu treningowym to będą pewnie musieli coś pokazać. Tego właśnie się obawiał Shikenshi najbardziej. Ehh, nie ma co mitrężyć dalej. Podszedł zatem wkładając ręce do kieszeni, dopóki nie zrozumiał, że nie ma kieszeni. Musiało to co prawda wyglądać komicznie, nie ma to jak robić z siebie idiotę na start. Nie odezwał się słowem jedynie skinął na dwójkę przybyłych, po czym odszedł parę kroków by oprzeć się o kłodę do rzutek. Ten wysoki najpewniej jest Jouninem, widać to po jego rysach i zachowaniu, czy naprawdę będą z nim walczyć? Czemu w sumie to miałoby służyć, nie mieli absolutnie żadnych szans, dodatkowo jak mają niby współpracować skoro absolutnie się nie znają? To będzie parę naprawdę ciekawych dni w tej drużynie. Jedyne co teraz mógł zrobić to podrapać się po głowie. I dlatego tak dużo czytał, nie musiał tyle cholera rozmyślać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanever
Genin
Genin
avatar

Liczba postów : 5
Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   Today at 5:24 am

Otworzyłem, choć tak naprawdę wolałbym już ich nigdy nie otwierać. Kolejny dzień, kolejna walka o przetrwanie, aż do resetu zwanego snem. Sen, też dobre sobie. Kiedy się ostatnio dobrze wyspałem? Zapewne było to w jej ramionach.
Bujnąłem w końcu swe kopytka, bo ileż to można leżeć bez celu. Dziś był ten dzień. Dzień, który odmieni moje bezsensowne życie. Dzień, w którym zostanie wlana nadzieja w kolejne ciała i świadomość, że coś znaczą. Dzień początku nowych znajomości, przyjaźni i więzi. Najgorszy dzień w życiu. Po raz kolejny.
Podszedłem do krzesła na którym leżało przygotowane ubranie. Zwykły biały tiszert z kołnierzem w serek, lekko przetarte czarne spodnie i pod ten sam kolor czarna materiałowa kurtka, w której zamek został uszkodzony dobrych tygodni temu. Nie miałem serca jej wyrzucić, a krawiec ze mnie żaden. Przy nodze krzesła leżała podręczna torba z podstawowymi narzędziami ninja. Kilka gwiazdek i proste noże. ~ Chyba jestem spóźniony - jakby ta informacja miałaby komuś pomóc. Ale rzeczywiście patrząc na wysokość słońca z całą pewnością porankiem tej pory by nikt nie nazwał. Wpatrywałem się przez okno na ludzi krzątających się na ulicy, jedząc pierwszy posiłek dnia. Zaraz po nim założyłem nowiusieńką opaskę na ramię i opuściłem lokum mieszkalne.
Miejsce, w które miałem zalecano, nakazano mi się udać to pola treningowe. Dobrze znane mi miejsce. Nie raz spacerowałem tam późnymi nocnymi godzinami podziwiając tych co o tej porze wciąż szlifowali swe umiejętności. Jeden z nich przykuwał moją uwagę szczególnie. Totalne beztalencie, jednakże wciąż uparcie stawiające kroki do przodu. Sęk w tym, że szedł w złą stronę. Kawałek do tego miejsca miałem, ale nie śpieszyło mi się. Choć to dziwne z moją naturą. Nie lubiłem się spóźniać i sam też nie lubiłem zbytnio długo czekać na innych. Skąd więc dzisiejsze nastawienie? Jakbym miał na wszystko wyjebane po całości? Nim zdążyłem rozwiązać swą zagadkę byłem na miejscu. Brama otwarta choć nie pamiętam by była kiedykolwiek zamknięta. Przekroczyłem ją niechętnie. Kolejna rzecz, która mi się nie spodobała w moim zachowaniu. Nie miałem jednak czasu jej analizować bowiem dostrzegłem 3 postaci. Z pewnością była to grupka, która czekała na swojego wybawiciela od czekania. Poprawiłem jednym ruchem fryzurę, jakby miało to teraz jakiekolwiek znaczenie i podszedłem do czekających. Nie przyglądałem im się zbytnio uważnie, przynajmniej nie na takie samo dzień dobry, przeanalizuję Cię od stóp do głów. Sam ogólny zarys sylwetki i postawa. Tyle na start wystarczy, a to, że masz czarną skórę odłożymy sobie na później. ~ Trochę mi zeszło, ale martwi czasu nie liczą - Nie ma to jak miłe rozpoczęcie rozmowy

_________________
"Stała tam dziewczyna.
Miała ten sam kolor włosów, co dziewczyna, którą chciałem zobaczyć.
Nie mogę nawet wymówić jej imienia, bo od razu przytłacza mnie smutek"

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 16

PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   Today at 3:19 pm

Człowiek, mianujący się Jouninem stał niewzruszony kiedy po kolei przybywali członkowie jego drużyny, możecie nie uwierzyć ale gdyby nie płaszcz od czasu do czasu mącący na wietrze, to moglibyście uznać go za pomnik. Czas mijał a wydawać się mogło, że przełożony zasnął, chodź chyba wtedy zmieniłby się jego oddech na bardziej płytki. Jego pierwszym ruchem była uniesiona głowa i otwarte oczy, które omiotły każdego z was, jego brwii zmarszczyły się w gniewnym grymzasie, chodź twarz pozostała spokojna. Oczy jednak nie okazywały niczego poza zaciekawieniem, co takiego może się po was spodziewać. Domyślam się, że dostałem Was pod swoje skrzydła bo nie przepadacie za subordynacją, czy też punktualnością. Tutaj omiótł Yanka i Shikenshiego wzrokiem. -Zatem za każdą minutę spóźnioną przez waszą dwójkę, cała drużyna robi tyle pompek. Nikt nie opuści tego pola dopóki nie zezwolę, chyba, że chce pożegnać się z karierą Ninja. Czy wyraziłem się dostatecznie jasno?- Głos miał poważny, spokojny acz stanowczy i władczy. Unkokage doskonale wiedział kogo posyła na ich nadzorującego Jounina, zatem albo miał ich złamać, albo zachęcić do jakiejkolwiek współpracy albo chociaż spróbować coś wycisnąć z nich pozytywnego. Nie obejdzie się bez nienawiści do niego? Zatem niech i tak będzie. -Nazywam się Katashi i jestem Jouninem, dla was per "Sensei". Skoro razem współpracujemy, muszę wiedzieć czy każdy z was jest w stanie osłonić plecy waszych towarzyszy, a nawet moje. To czym się zajmujemy nie jest ani zabawą ani często niczym przyjemnym, co nie znaczy, że nie możemy czerpać z tego niemałej satysfakcji. Zatem jeśli nikt nie ma nic do dodania, na glebę i 200 pompek każdy.-
Ponownie zamknął oczy i spuścił głowę w dół, przyjmując postawę niewzruszonej skały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pola Treningowe   

Powrót do góry Go down
 
Pola Treningowe
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
NarutoStorm :: Kurayami no kuni :: Shirigakure no Sato :: Pola Treningowe-
Skocz do: